Bursik

Bursik | dwunastoletni kot rasy europejskiej | przewlekła choroba nerek

Bursik w domu

Bursik w domu

Bursik w domu

Bursik pojawił się u mnie na konsultacji na początku stycznia 2016 roku ze zdiagnozowaną w innej lecznicy przewlekłą chorobą nerek.

Bursik został znaleziony na ulicy w stanie agonalnym w wakacje 2015 roku. Był wychłodzony, wychudzony, blady, z ogromnym ropniem na głowie. Na szczęście trafił pod opiekę Pruszkowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt, które podjęło się walki o jego życie. Lekarzom weterynarii udało się usunąć z głowy ropień i wyprowadzić kota z bardzo złego stanu ogólnego. Już wtedy w badaniach krwi parametry nerkowe plasowały się powyżej normy. Pomimo zaawansowanego wieku oraz problemów z nerkami, do fundacji zgłosili się ludzie, którzy postanowili przygarnąć kociaka pod swój dach mimo, iż Bursikowi nie dawano więcej jak 2–3 miesiące życia. To właśnie oni pojawili się u mnie na konsultacji i przychodzą z Bursikiem regularnie do tej pory 🙂

Bursik ze swoim lekarzem prowadzącym

Bursik ze swoim lekarzem prowadzącym

Bursik podczas naszego pierwszego spotkania był chudy, lekko odwodniony, blady. Obraz USG nerek wskazywał na przewlekłą przebudowę zwyrodnieniową i zapalną miąższu. W badaniach krwi, oprócz azotemii, widoczne były również zaburzenia elektrolitowe. Ze względu na brak badania moczu, pobraliśmy go podczas wizyty metodą cystocentezy. Ciężar właściwy moczu był obniżony, nie było białkomoczu, ani cech stanu zapalnego. Diagnoza postawiona Bursikowi na podstawie wywiadu, badania klinicznego oraz badań dodatkowych to przewlekła choroba nerek w fazie trzeciej (kreatynina we krwi między 2,8 a 4,9 mg/dl).

Po wdrożeniu leczenia Bursik z tygodnia na tydzień czuł się coraz lepiej. Zdarzały się lepsze i gorsze dni, ale kociak żyje i mimo szacowanych wcześniej 3 miesięcy życia Bursik nigdzie się nie wybiera. Choroba stopniowo postępuje i parametry nerkowe powolutku idą w górę ale Bursik czuje się świetnie. Skradł serca wszystkich pracowników naszej przychodni oraz odwiedzających nas przedszkolaków 🙂

lek. wet. Anna Klimczak